Od połowy II tysiąclecia p.n.e. zaczęto powoływać do wojska cudzoziemców, głównie ochotników. Rekruci składali przysięgę na wierność bóstwom, panującemu i jego rodzinie, kończąc uroczystą formułę słowem „hmn – amen”. Cudzoziemcy służyli przeważnie w gwardii (kisir tarruti), gdzie poziom wyszkolenia – obok formacji ciężkiej kawalerii i rydwanów – był najwyższy. Od czasów Sargona II szeregi piechoty asyryjskiej zasilali coraz częściej Aramejczycy, Filistyni i Grecy. Za panowania Esarhaddona (681-669 p.n.e.) armię uzupełniono jeńcami wojennymi, których liczba była dość znaczna. „50 wziętych do niewoli filistyńskich woźniców rydwanów, 200 konnych i 500 piechurów włączyłem do mego królewskiego korpusu” – stwierdzał z dumą władca. Sargon II w pierwszym roku swego panowania zdobył Samarię i natychmiast wcielił do swej armii wziętych do niewoli oficerów. Trzynastu spośród nich – wymienionych z imienia doświadczonych dowódców rydwanów – trzymano oddzielnie jako elitarny oddział samarytański.