Według Van Wasseanera, dla którego nowa taktyka stała się ulubionym sposobem walki na morzu, opłacalne było nawet zniszczenie nieprzyjacielskiej floty w równym stopniu jak własnej, gdyż stocznie holenderskie były bardziej wydajne od brytyjskich i mogły szybciej odtwarzać poniesione straty. Van Wassenaer utrzymywał, że wystarczy sprawić, by flota brytyjska straciła swoje zdolności operacyjne, co zapewniłoby pełne bezpieczeństwo dla morskiego handlu Holandii, który był podstawą holenderskiej potęgi.

Wojna północna W 1655 roku król Szwecji Karol X Gustaw rozpoczął drugą wojnę północną, której przebieg groził przekształceniem Bałtyku w wewnętrzne morze Szwecji. Stanowiło to poważne zagrożenie dla holenderskiego handlu bałtyckiego. Pomimo znaczących zysków z handlu ze Wschodnimi Indiami handel bałtycki, a w szczególności handel z Gdańskiem, przynosił Holandii największe zyski. Holandia w znacznym stopniu zależna była od skandynawskiego drewna do budowy statków i od polskiego zboża, które pozwalało wyżywić znaczną część ludności Niderlandów.