Jesienią tego samego roku pojawiło się w Azji Mniejszej nowe, poważne zagrożenie. Henryk z Flandrii, brat cesarza Baldwina, wylądował na czele silnego hufca w Abydos. Na jego stronę przeszli dodatkowo miejscowi Ormianie, osiedleni tu wcześniej przez cesarzy, którzy stykali się z wrogim nastawieniem greckiej ludności. Przy ich pomocy opanował niemal całą Troadę. Z Abydos wojska łacińskie pomaszerowały do Adramyttium, gdzie nie napotkały żadnego oporu. Henryk w krótkim czasie podbił więc ziemie od Hellespontu aż do zatoki Adramyttiun i to bez większych strat. Filadelfijski cesarz Teodor Mangafas wyruszył przeciwko Henrykowi, ale został szybko rozbity. Teodor Laskarys wydawał się być bezradny.

Ekspansja Henryka niespodziewanie jednak ustała. Był to efekt nowego konfliktu między łacinnikami a Bułgarami. Kałojan z bardzo silną armią obległ Adrianopol i cesarz Baldwin wezwał wszystkich swoich wasali na pomoc. Razem z Henrykiem wycofywali się także Ormianie, ale zostali oni wkrótce opuszczeni przez zachodnich sojuszników, którzy na wieść o klęsce pod Adrianopolem udali się w okolice miasta, śpiesząc na pomoc rozbitym rodakom.