Napływ Żydów wytłumaczyć można też znaczną migracją w obrębie Królestwa, jak również wzrostem antysemityzmu w Rosji i na Ukrainie, co zmuszało Żydów do opuszczania niegościnnych terenów i szukania nowych miejsc oraz lepszych perspektyw bytu.
W okresie powstania styczniowego Żydzi nie pozostali obojętni na rozgrywające się obok nich wydarzenia, pomagali powstańcom, niektórzy nawet czynnie, jak na przykład Mordechaj Mens czy matka rzeźbiarza Glicensteina.
Od II poł. XIX wieku Żydzi niemal całkowicie zmonopolizowali handel wewnętrzny i zewnętrzny. Większość sklepów, jatek, szynków była w ich rękach. Na targach skupowali oni artykuły rolno-spożywcze na własną konsumpcję oraz na sprzedaż w ich sklepikach. Podczas jarmarków dokonywali transakcji handlowych na szeroką skalę, skupując od chłopów bydło, konie, owce i duże ilości tuczonych gęsi, które następnie sprzedawali na rynkach Kalisza, Sieradza, Piotrkowa, Zduńskiej Woli i Łodzi oraz eksportowali drogą lądową lub wodną do Wielkiego Księstwa Poznańskiego i Prus, a przez Szczecin do innych państw zachodnioeuropejskich.