Wieczorem „strzelcy grudziądzcy” podeszli Dywin. Na tym kierunku kanału Dniepr—Bug broniły sowieckie 505. i 507. pułki strzelców. Po przygotowaniu ogniowym i kilkugodzinnej walce pododdziały grupy dowódcy 64 pułku opanowały miasteczko. W ciągu nocy z powodzeniem odpierano kontrataki czerwonoarmistów. Również 16 września toczono ciężkie walki o Dywin. Dochodziło do starć „na bagnety”. Dzięki umiejętnemu manewrowi i nocnemu natarciu cztery sowieckie pułki zostały wyparte i częściowo rozbite, a 14 września – dzień samodzielnego, chlubnego boju o Dywin stał się datą święta pułkowego. Po tygodniu pułk wznowił natarcie przełamując linie słabej obrony nieprzyjacielskiej i 13 października marszem ubezpieczonym dotarł do rejonu Nieświeża. Tutaj zakończył swój szlak bojowy. W strefie przyfrontowej pozostawał jeszcze miesiąc. Najpierw pełnił służbę patrolową w rejonie Baranowicz, a potem Wołkowyska. 22 listopada został załadowany na transporty kolejowe i powrócił do swoich koszar w Grudziądzu.