Najlepszy wynik w mistrzostwach USA, posiadających status turnieju wielkoszlemowego, Reed zanotował w 1961, kiedy to wyeliminował Chucka McKinleya, a uległ w ćwierćfinale Rafaelowi Osunie.
W 1957 po raz pierwszy pojawił się w czołowej dziesiątce rankingu krajowego, na czele którego figurował wówczas dawny mistrz Wimbledonu i USA Vic Seixas. Reeda sklasyfikowano na 8. pozycji; rok później znalazł się poza dziesiątką, by w 1959 powrócić do niej – na miejsce 9. W 1960 awansował ponownie na miejsce 8., a w 1961 już na sam szczyt, wykorzystując odejście kilku znanych rodaków do grona zawodowców (Barry'ego MacKaya i Butcha Buchholza). Na liście rankingowej z 1961 Reed wyprzedził McKinleya, o czym zadecydowała bezpośrednia konfrontacja w mistrzostwach USA; McKinley, który w tymże roku osiągnął finał Wimbledonu, cieszył się jednak większym uznaniem na świecie, i w nieoficjalnym rankingu światowym londyńskiego The Daily Telegraph opracowanym przez Lance'a Tingaya, to on, a nie Whitney Reed, zajął 5. miejsce.