Również dwaj pozostali myśliciele twierdzili, że powstawanie nowych bytów, a więc i gatunków biologicznych, ma równocześnie podwójny charakter – teologiczny jako stwarzanie przez Boga i biologiczny jako transformacja z wcześniej istniejących gatunków. Oprócz myślicieli katolickich również wśród duchownych anglikańskich już w XIX wieku byli zwolennicy rozpatrywania ewolucji jako przejawu działania Boga. Przykładem jest arcybiskup Frederick Temple, A.L. Moore czy J. Iverach. Kontynuacją poglądów tej ostatniej grupy jest panenteizm.
Zwolennicy teistycznego ewolucjonizmu, czy właściwie – kreacjonizmu ewolucyjnego, podkreślają teologiczny sens stworzenia świata i kreacji w ogóle w ujęciu Tomasza z Akwinu. Zgodnie z nim pojęcie kreacji nie mówi o następstwach czasowych i przyczynowo-skutkowych, ale o tym, że byty stworzone są podtrzymywane w istnieniu przez stwórcę. W tym ujęciu nie ma znaczenia, czy byty stworzone miały jakikolwiek początek w czasie, czy też istnieją odwiecznie.