Kampania propagandowa miała na celu nakłonienie obywateli do masowego uczestnictwa w wyborach, co nie było łatwe, ponieważ na ogół zdawali sobie oni sprawę (włączając członków partii) z ich fikcyjnego charakteru. W krótkim czasie wydano propagandowe książki i broszury w łącznym nakładzie ponad 11 mln egzemplarzy. Wszechobecne były plakaty, tworzono filmy dokumentalne, wystawy. Prócz zachęcania do wzięcia udziału w wyborach, promowano m.in. plan sześcioletni, przyjaźń polsko-radziecką oraz przestrzegano przed rzekomymi wrogami zewnętrznymi i wewnętrznymi. W Polskim Radiu tworzono specjalne komisje zajmujące się treściami wyborczymi. Szkolono redaktorów radiowęzłów powiatowych i zakładowych. Organizowano wiece wyborcze i spotkania z kandydatami. Za najbardziej nachalne i dokuczliwe akcje propagandowe można uznać działalność tysięcy agitatorów, którzy przybywali do wsi, przedsiębiorstw, a także pukali do domów i mieszkań. Jeden aktywista zajmował się 10–15 rodzinami, a wizyt mogło być nawet 4–5. Szczególne problemy dla propagandystów stwarzał teren wiejski, gdzie zadawano niewygodne pytania w związku z wdrażaniem polityki kolektywizacji i coraz gorszą sytuacją chłopów z tego powodu. Zdarzało się, że propagandziści i agitatorzy nie wiedzieli nawet, kto kandyduje z danego terenu.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Wybory parlamentarne w Polsce w 1952 roku · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.