Nowy kraj mały|Imigranci na Ellis Island (Nowy Jork) Jednakże nie każdemu imigrantowi pozwalano zostać. Wszyscy nowi przybysze z Europy byli najpierw zbierani na nowojorskim Ellis Island, gdzie poddawano ich badaniom lekarskim. Jeżeli przeszli je pomyślnie, mogli pozostać i udać się do dowolnego miejsca. Ameryka potrzebowała imigrantów, ale w zamian oczekiwała, że będą dumni ze swojego nowego kraju. Mieszanina ras i kultur stanowiła problem: aby stać się pełnoprawnymi obywatelami Stanów Zjednoczonych, musieli nauczyć się języka angielskiego; oczekiwano od nich szacunku dla flagi Stanów Zjednoczonych – każdy dzień w szkole rozpoczynał się właśnie od jej uczczenia.

Niewielu imigrantów miało pieniądze, kierowali się więc do miast przemysłowych. Znajdowali prace w zakładach mięsnych Chicago, hutach Pittsburgha i w zakładach włókienniczych Filadelfii. Wielu Włochów, Irlandczyków oraz Żydów pozostało w Nowym Jorku, gdzie pracowali długie godziny za niską płacę w przemyśle, np. zakładach odzieżowych. Grupy etniczne dążyły do zachowania wspólnotowego charakteru, kultywowania języka, kultury, religii i kuchni. Aby zaoszczędzić pieniędzy, tłoczyli się w domach, wywołując problem przeludnienia. Dzielnice imigrantów bardzo szybko w wielu miastach zmieniały się w slumsy.