na rozkaz władz okupacyjnych miejscowi rolnicy zmuszeni zostali do podstawienia zaprzęgów konnych na teren getta i wywiezienia, pod strażą, pozostałych przy życiu Żydów na stację kolejową do Mławy. Stamtąd wywiezieni oni zostali do obozów zagłady. Macewy z dwóch istniejących w mieście żydowskich cmentarzy Niemcy wykorzystali jako krawężniki. Jeszcze wiele lat po wojnie część z nich poniewierała się rozrzucona po mieście.
W 1986 r. zebrano je i zbudowano lapidarium. Znajduje się ono na terenie dworca PKS, gdzie istniał stary cmentarz. W 1897 w mieście powstał drugi cmentarz żydowski. Znajdował się on na terenie nieistniejących już zakładów ZREMB, przylegając do ulicy Ciechanowskiej.
Brutalnemu terrorowi podlegała także ludność polska, w mieście istniał obóz pracy karnej. Kara śmierci groziła za samowolne zabicie świniaka, za niezejście z chodnika przed nadchodzącym Niemcem, a w niektórych okresach okupacji nawet za posiadanie psa (w ten sposób narodowi socjaliści walczyli z epidemią wścieklizny).