Andrzejem Ułasiewiczem uderzył lewym narożnikiem rufy o betonowe nabrzeże. Została uszkodzona furta rufowa, która była wgnieciona oraz zgięty został trzpień dociskająco-unoszący z lewej strony, który współpracował z podnośnikiem hydraulicznym. Awaria nie została zgłoszona organom administracji morskiej, a armator promu – Euroafrica – zdecydował, że naprawa będzie odbywała się na raty podczas postojów w Świnoujściu, bez remontu stoczniowego.

10 stycznia 1993 r. zwichrowana furta z częściowo przebitym poszyciem była naprawiana we własnym zakresie najpierw w Ystad, a następnie 11 i 12 stycznia 1993 r. w Świnoujściu przez firmę Zakład Usług Morskich Poltramp Service. Prace prowadzili ślusarz okrętowy, spawacz i specjalista ds. technicznych, inż. Zdzisław Mikołajewicz. Prace nadzorował superintendent techniczny z Euroafriki Romuald Oziewicz oraz starszy mechanik promu Tomasz Brudnicki i ekspert PIHZ, inż. Jan Zembrzuski. Brygada warsztatowa wyprostowała środkowy trzon centrujący, następnie przyspawała go do wzdłużnika konstrukcji, po czym poprawiła uszczelnienie na odcinku około czterech metrów i dokręciła śruby ściągowe. Ustalono, że następnego dnia, po powrocie z Ystad brygada inż. Mikołajewicza zamontuje trzon unosząco-dociskowy i dokona fragmentarycznej wymiany węzłówki mocującej segment centrujący.