Argentyński skrzydłowy, tuż po należnym mu odpoczynku, z racji rozgrywanego Mundialu, przyleciał prosto do Madrytu, gdzie zaczął przygotowywać formę do zbliżającego się sezonu 2010/2011. Podczas przedsezonowych pojedynków, wychowanek Rosario Central pokazał, że wielkie pieniądze, które zostały na niego wydane, okazały się bardzo dobrym posunięciem. 22 sierpnia 2010, podczas towarzyskiego meczu z Hérculesem Alicante po raz pierwszy trafił do siatki w barwach Realu. Na ligowy debiut nie musiał długo czekać, ponieważ już 29 sierpnia wystąpił w wyjazdowym spotkaniu z Mallorcą. Los Blancos zagrali przeciętne spotkanie i po bezbramkowym remisie zaczęli przygotowania do kolejnych meczów. Na debiutancką bramkę w lidze musiał czekać do 18 października. Rywalem był Real Sociedad, a młody pomocnik zdobył fantastyczną bramkę zza pola karnego. Ostatecznie sezon 2010/2011 Galacticos zakończyli z jednym trofeum na koncie. 20 kwietnia 2011, podczas spotkania z FC Barceloną w ramach Pucharu Króla, zawodnicy Mourinho po ciężkim boju wygrali z odwiecznym rywalem 1-0. Bramkę w dogrywce zdobył Cristiano Ronaldo, po asyście Di Maríí. Przed sezonem 2011/2012 głównym celem Realu było zdetronizowanie Blaugrany w rozgrywkach ligowych. Cel niezwykle ciężki do zrealizowania, jednak po ciężkim i wyczerpującym sezonie się udało.