Jak wszyscy generałowie powstania pozostali w kraju, Tomasz Łubieński został zesłany do Rosji. Szybko uzyskał jednak przebaczenie. Tylko on został zaszczycony audiencją u cara Mikołaja I dnia 24 listopada 1831 r. w Moskwie. W następnym roku ponownie przybył do Rosji, tym razem do Petersburga, wraz z deputacją hołdowniczą. Pozostał tu dwa lata, dopilnowując interesów Domu Handlowego „Bracia Łubieńscy”. Chodziło głównie o zmniejszenie strat spowodowanych konfiskatami majątków niektórych powstańców, którzy w związku z tym nie mogli wywiązać się z zaciągniętych w firmie Łubieńskich zobowiązań. Dzięki szerokim koneksjom w stolicy cesarstwa, udało się generałowi i utalentowanemu przedsiębiorcy uzyskać zaspokojenie roszczeń ze skonfiskowanych majątków.

Przedsiębiorca thumb|upright|Grób działacza kulturalnego Napoleona Leona Łubieńskiego i generała Tomasza Łubieńskiego i na Starych Powązkach w Warszawie