19 sierpnia podczas narady wojennej sprzeciwiał się stoczeniu walnej bitwy z następcą zmarłego na cholerę Dybicza feldmarszałkiem Iwanem Paskiewiczem. Spodziewając się szybkiego kresu powstania, wystarał się o odkomenderowanie ze swoim korpusem do województwa płockiego, aby zejść z widoku zwycięzcom. Podczas walk o Warszawę dostarczał zaopatrzenie do miasta, nie próbował jednak wiązać odwodów przeciwnika. 8 września został odwołany do Modlina. Przebywający tam po ucieczce z Warszawy członkowie Towarzystwa Patriotycznego i inni przeciwnicy kunktatorskiej polityki reprezentowanej przez Łubieńskiego, zaatakowali ostro jego poprzednie działania, oskarżając o walne przyczynienie się do przegranej powstania. Generał, prawdopodobnie dyplomatycznie, rozchorował się i 28 września uzyskał od Macieja Rybińskiego dymisję. Trzy dni później wrócił do zajętej przez Rosjan Warszawy.