Jak uznał Dale Turner z „Guitar One”: „Ten fragment – będący niezwykle rzadkim standardowym strojeniem oferowanym przez Alice in Chains – zawdzięcza swoje wyjątkowe brzmienie akordowi D5, granemu jednocześnie na niskiej, otwartej strunie E, a także szybkiemu wypełnieniu pentatonicznemu w tonacji e-moll [E-G-A-B-D]”. Odnosząc się do głównego riffu, Steve Huey z AllMusic scharakteryzował go jako „dwudźwięk zharmonizowany z septymą małą zamiast standardową kwintą [nuty E i D zamiast E i B]”, co, jego zdaniem, daje „niepokojący dysonans, bliski temu, czego ucho oczekuje, a jednocześnie na tyle odległy, by słuchacz wyczuł, że coś jest nie tak”. Amit Sharma z magazynu „Guitar World” pisał, że „główny riff, grany o pół tonu niżej, jak w większości ich nagrań, polega na graniu niskiego Eb i septymowej małej na następnej strunie, nałożonych na hendrixowską linię melodyczną, podwojoną przez wokalistę Layne’a Staleya”. Gitara basowa nastrojona jest według Eb-Ab-Db-Gb (od niskiego do wysokiego).