Przewaga była tak wielka, że trzeba było wezwać wsparcie dwóch śmigłowców Little Bird z karabinami maszynowymi Minigun i rakietami, aby ostrzelały pozycje somalijskiej milicji.

Mimo braku amunicji i zmęczenia żołnierze utrzymali się – o 2:05 konwój ONZ dotarł do nich, zabierając rannych i poległych. Były trudności, gdyż trzeba było przepiłować część śmigłowca, aby wydostać ciało pilota Wollcota, a sami rangersi z braku miejsc musieli biegiem dotrzeć do oddalonego o 2 km stadionu, ostrzeliwani i prawie bez amunicji.

Skutki W czasie akcji rannych zostało 73 amerykańskich żołnierzy, a 18 poniosło śmierć. Zginął 1 żołnierz malezyjski (PFC Mat Aznan Awang), 1 żołnierz pakistański i 300-2000 Somalijczyków (tak duża jest rozbieżność w stratach podawanych przez różne źródła), w tym liczni cywile.