4 sierpnia Niemcy atakowali ulicę Wolską, jednakże natarcie zostało powstrzymane na wysokości ulicy Syreny i walk o budynek nie było. Przy Wolskiej 26 saperzy ustawili zaporę przeciwczołgową złożoną z niewypałów niemieckich bomb lotniczych. Atakująca niemiecka ciężarówka została ostrzelana i zawróciła przy barykadzie. Po krótkiej wymianie ognia powstańcy zranili esesmana, który został wzięty do niewoli. Wieczorem załoga została wzmocniona, jej wyposażenie powiększyło się m.in. o erkaem.

Rankiem 5 sierpnia przesunięto do obrony budynku pluton Narocz oraz wzmocniono uzbrojenie załogi miotaczem płomieni. Między godziną 6 a 7Według cytowanych wspomnień Janusza Brochwicza-Lewińskiego „Gryfa” atak nastąpił około 5:15 rano. Niemcy przeprowadzili próbę ataku na barykadę na ulicy Wolskiej, dostając się w przygotowaną zasadzkę i ponosząc bardzo ciężkie straty. Powstańcy, którzy próbowali zebrać broń po zabitych, zostali ostrzelani przez czołgi Panther. O godzinie 8 nastąpił drugi atak. Jedną stroną ulicy posuwała się kolumna żołnierzy, po drugiej stronie posuwał się czołg Panther. Pomimo początkowych sukcesów (bardzo silny ogień praktycznie uniemożliwiał ostrzeliwanie z pomieszczeń od strony ulicy) i prób wejścia do budynków atak zakończył się niepowodzeniem.