11 września wypad z 3 pułku ppłk. Sabatowskiego zniszczył w Turku kolumnę zaopatrzeniową Niemców, ściągając część zdobyczy do Koła. 12 września Brygada nie miała styczności z wrogiem, a o zmierzchu wyruszyła na nową linię osłony Chodecz – Przedecz – Kłodawa – Dąbie, skierowując batalion ON „Oborniki” do odwodu GO gen. Tokarzewskiego.

Bataliony i pułki zgrupowania nie wzięły udziału w bezpośrednich działaniach zaczepnych obu armii, lecz wykonywały równie ważne działania osłonowe. Były narażone na ataki lotnictwa niemieckiego i działania niemieckich grup dywersyjnych. Od 12 września Zgrupowanie ON płk. Siudy weszło w skład Grupy Operacyjnej gen. bryg. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza. Zgodnie z rozkazem dowódcy grupy Zgrupowanie ON płk. Siudy przeszło na kolejną rubież osłony: Chodecz-Kłodawa-Grabów oraz zabezpieczenia przyczółka na południowym brzegu Bzury w rejonie Łęczycy. Dodatkowo postawiono zgrupowaniu zadanie wykonania wypadów na Uniejow. Dowództwo zgrupowania zajęło gajówkę Bowyczyny w odległości 10 kilometrów od Krośniewic. Dowódca Zgrupowania ON płk Stanisław Siuda rozdzielił zadania na podległe mu jednostki. Dowódca 1 pułku ON ppłk Bernard Śliwiński siłami swojego pułku, z wyłączeniem batalionu ON „Oborniki” otrzymał zadanie obrony i zamknięcia dróg prowadzących do Kłodawy.