Z jego dziewięciorga rodzeństwa przeżyło tylko troje – on, Mojżesz i Bronia.
Po wojnie Po zakończeniu wojny wyemigrował do Szwecji, do miasteczka Saleboda, gdzie pracował jako mechanik w pralni, podczas gdy Mojżesz oraz Bronia wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. W 1962 roku mimo protestów rodziny oraz nasilającego się w Polsce antysemityzmu Kluger powrócił do Oświęcimia i zamieszkał na parterze rodzinnego domu (ówcześnie ul. Podzamcze 287, obecnie: pl. ks. Jana Skarbka 2). Znalazł zatrudnienie w ówczesnych Zakładach Chemicznych w Oświęcimiu (obecnie Synthos).
Jako, że jego dom rodzinny, do którego powrócił, sąsiadował z ostatnią ocalałą w mieście synagogą, Szymon Kluger postawił sobie za cel podtrzymywanie pamięci o niej. Z biegiem czasu Szymon zdawał się coraz bardziej izolować się od świata zewnętrznego, co doprowadziło do tego, że w końcu przestał przychodzić do pracy, zamknął się w swoim niszczejącym już domu, z którego po pewnym czasie już praktycznie w ogóle nie wychodził (wyjątkiem były piątki, kiedy to wychodził zapalić świece szabasowe pod murem dawnej synagogi, w której wówczas prowadzono hurtownię dywanów). Bardzo rzadko przyjmował gości, warunki w których żył stawały się coraz cięższe, jednak nie przeszkodziło mu to w opiekowaniu się synagogą.