18 stycznia około 4 tys. wojowników zostało wysłanych z zadaniem zaatakowania kolumny pierwszej Pearsona w pobliżu Eshowe. Pozostałych 15 tys. Zulusów rozłożyło się obozem w miejscu zwanym isiPhezi ikhanda. Te siły główne przemieściły się pod górę Babanango, następnie obozowały u stóp góry Siphezi, by w końcu 21 stycznia wkroczyć do Doliny Ngwebeni, skąd Ntshigwayo kaMahole zamierzał zaatakować Brytyjczyków 23 stycznia. Pod jego dowództwem armia zuluska poruszała się szybko i sprawnie. Maszerowała w dwóch kolumnach pozostających w zasięgu wzroku od siebie (w odległości kilku kilometrów), by uniknąć niespodziewanego uderzenia. Kolumny te poprzedzały siły osłony złożone z konnych zwiadowców. Zuluska armia zdołała pokonać ponad 80 km w pięć dni, podczas gdy Chelmsfordowi przebycie 16 km zajęło aż dziesięć dni.
Bitwa thumb|left|Ostatni bój, mal. Charles E. Fripp Brytyjczycy posiadali zbyt małe siły kawalerii, aby podjąć jakąś większą akcję przeciwko Zulusom. Chelmsford obawiał się także wykorzystywania tubylców do zadań wywiadowczych, gdyż im nie ufał. Jako że Isandlwana miała być krótkim przystankiem na drodze do stolicy Zulusów Ulundi, Brytyjczycy nie podjęli większych starań w celu umocnienia obozu. Nie ustawiono nawet obronnego łańcucha z wozów.