Palmenbacha, który bez większego wysiłku opanował port i przedmieście Ujście. Samego Kołobrzegu nie udało mu się jednak zdobyć.
Kolejny szturm rozpoczął się 26 sierpnia 1760 roku. Był to skrupulatnie przygotowany desant morski połączonych sił szwedzko-rosyjskich pod dowództwem admirała Miszukowa wspieranych przez armię lądową pod dowództwem gen. Demidowa. Operacja ta nie osiągnęła jednak zamierzonego skutku. Komendant twierdzy płk von der Heyde pomimo przeważających sił wroga nie skapitulował i doczekał się odsieczy gen. von Wernera, który we wrześniu 1760 dotarł pod Kołobrzeg i 18 września rozbił armię oblężniczą gen. Demidowa pod Zieleniewem.
Ponownie pod Kołobrzeg Rosjanie podeszli w sierpniu 1761 roku. Znów było to uderzenie połączonych sił morskich i lądowych. Ich głównym celem ataku było zgrupowanie wojsk pruskich pod dowództwem księcia Fryderyka Wirtemberskiego, który założył swój obóz na przedpolach twierdzy. Dowodzący armią rosyjską gen. Rumiancew postanowił wziąć miasto głodem. Blokada wraz z ciągłym ostrzałem artyleryjskim Kołobrzegu trwała prawie pięć miesięcy. Zmusiła armię pruską do odejścia spod miasta i 16 grudnia 1761 roku do kapitulacji twierdzy.