Odczytując rezolucję podczas wiecu w dniu 8 marca, zażądała przywrócenia na uczelnię Michnika i Henryka Szlajfera, którzy zostali wydaleni z uniwersytetu oraz zaprzestania wszystkich innych akcji represjonujących studentów.

Lasota następnie spotkała się wraz z delegacją studentów z zastępcą rektora. Niebawem została aresztowana i stanęła przed kolegium ds. wykroczeń, które wymierzyło jej karę dwóch miesięcy pozbawienia wolności za „deptanie zabłoconymi butami po ławce publicznej”. Została zwolniona w sierpniu 1968, lecz wkrótce stanęła przed sądem. W kwietniu 1969 otrzymała nowy wyrok, tym razem półtora roku więzienia za przynależność do nielegalnej organizacji. Równocześnie, we współpracy z Jakubem Karpińskim, Grażyną Kuroniową, Andrzejem Zabłudowskim, gromadziła informacje na temat toczących się śledztw dotyczących podsądnych oskarżanych o udział w „wydarzeniach marcowych”, które miały trafić na Zachód.