Po wkroczeniu 18 stycznia 1945 do Działdowa Armii Czerwonej, ustanowiono w mieście Powiatową Komendanturę Wojenną, której komendantem był mjr Witalim Szitow. W obozie działdowskim utworzono Obóz Nakazowo-Rozdzielczy NKWD Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych. Natychmiast rozpoczęły się aresztowania dokonywane przez NKWD Polaków, którzy w okresie okupacji uzyskali III grupę niemiecką (Deutsche Volksliste) i tych należących do AK lub niezgadzających się z okupacją sowiecką.

Do obozu zwożono Polaków z Pomorza, Warmii, Mazur oraz Mazowsza. Zwożono tu także wyłapywanych Niemców. Obóz zaczął służyć służbom sowieckim jako przejściowy przy wysiedleniach Polaków z terenu Pomorza do łagrów Związku Sowieckiego.

Około października 1945 r. obóz został definitywnie zlikwidowany.

Prace poszukiwawcze W ramach akcji 1005 wiosną 1944 r. prochy pomordowanych wydobywano, palono i poddawano mieleniu aby zniszczyć dowody zbrodni. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku (IPN) w 2022 r., niedaleko miejscowości Iłowo-Osada, odnazła miejsce masowego pochówku ok. ośmiu tysięcy osób. W „jamach śmierci” odkryto 17 ton ludzkich prochów.