Tym razem dzień wcześniej zamknęła dom, by Jaś nie mógł nazbierać kamyków. Jaś użył więc, tym razem, okruszków. Kiedy jednak znów zostali pozostawieni w lesie, okazało się, że okruszki, które rzucał co kilka kroków, zostały zjedzone przez leśne ptaki. Dzieci nie były w stanie znaleźć drogi powrotnej. Jaś jednak pocieszał Małgosię, że na pewno uda im się wrócić do domu. Dzieci błądziły w lesie przez trzy dni. Na trzeci dzień, idąc za głosem ptaka, który ładnie śpiewał, ujrzały w lesie dom. Okazało się, że dom zbudowany jest z chleba, dach ma z ciastek, a okna z cukru. Zaczęły go jeść, ponieważ były głodne. Wtedy z domku wyszła stara kobieta, która uprzejmie zaprosiła dzieci do środka. Kiedy dzieci weszły, okazało się, że miła staruszka jest czarownicą, która zwabia ludzi do swojego domu, a potem ich pożera. Jaś został zamknięty w komórce, a Małgosia zmuszona do usługiwania czarownicy. Każdego dnia Jasiowi podawane były najlepsze posiłki, gdyż czarownica chciała go podtuczyć przed zjedzeniem. Co jakiś czas kiepsko widząca czarownica kazała mu wystawić palec, by móc ocenić, czy jest już dość gruby. Jaś, by opóźnić swoją śmierć, wystawiał znalezioną kostkę, którą czarownica brała za jego palec. Po czterech tygodniach czarownica, zniecierpliwiona czekaniem, zdecydowała się zjeść go tak czy inaczej.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Jaś i Małgosia · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.