Przebywając na Św. Helenie Napoleon, otoczony niewielką grupką przyjaciół (wśród nich hrabia Montholon, Emmanuel de Las Cases, który notował jego wspomnienia, generał Henri Gatien Bertrand, generał Gourgaud, Marchand i Polak nazwiskiem Piątkowski), zajął się dyktowaniem swych wspomnień i krytyką tych, którzy go tam uwięzili. Bez jego udziału doszło do zawiązania kilku spisków, których celem było uwolnienie cesarza, w tym jeden w Brazylii i kolejny w Teksasie, gdzie osiedliło się kilkuset weteranów Wielkiej Armii marzących o wskrzeszeniu napoleońskiego imperium w Ameryce. Pojawił się nawet plan użycia w tym celu łodzi podwodnejW.Scott, s.401.

Strażnicy i przyjaciele Sposób traktowania Napoleona przez Brytyjczyków jest do dziś sprawą dyskusyjną. Z całą pewnością Longwood House, jego miejsce odosobnienia, był fatalnie zbudowany, okolica była wilgotna, wietrzna i – generalnie rzecz biorąc – niezdrowa. Podejrzliwe, pozbawione taktu i często drobnostkowe zachowanie gubernatora wyspy, Hudsona Lowe, tylko pogarszało i tak trudną sytuację. Z drugiej strony, najbliższe otoczenie Napoleona nigdy nie zaakceptowało legalności czy prawomocności jego uwięzienia, w związku z czym wyolbrzymiało nawet najdrobniejsze potknięcia Anglików.