Wkrótce po aresztowaniu zbiegł funkcjonariuszom po badaniach rentgenowskich w miejscowej przychodni lekarskiej. Kontynuował działalność, posługując się przy tym kilkoma fikcyjnymi nazwiskami. Poruszał się pociągami ekspresowymi i taksówkami, ubierał w ekskluzywnych Pewexach.
Wiosną 1982 razem z kochanką przeniósł się na Podhale. Przestępczą, prawie pięcioletnią karierę Kalibabki przerwała milicja, zatrzymując go 15 kwietnia 1982. Doszło do tego po tym, gdy miejscowy funkcjonariusz rozpoznał go jedzącego śniadanie w restauracji w Szczawnicy, co miało miejsce po dokonanej kradzieży w Rabce, w której zrabowano przedmioty warte ponad 1 mln złotych. W akcie oskarżenia sporządzonym przez Prokuraturę Wojewódzką w Nowym Sączu i skierowanym 31 marca 1983 do Sądu Rejonowego w Nowym Targu przedstawiono 160 czynów przestępnych za okres 1977–1982, a prócz Kalibabki oskarżone były trzy inne osoby. W aktach sprawy wskazano, że w pięcioletniej działalności używał 20 fałszywych nazwisk. Sąd w Nowym Sączu postawił mu zarzuty popełnienia 103 przestępstw na terenie całej Polski. Na liście znalazły się głównie kradzieże (biżuterii, sprzętu elektronicznego i kożuchów), ale również włamania, rozboje, oszustwa, wyłudzenia, uwodzenie nieletnich, pobicia i gwałty. Aresztowany Kalibabka w 1982 udzielił wywiadu telewizyjnego.