Jej przeciwnicy zauważają, że powstanie państwa jest na tyle rozległym procesem, iż przyjmowanie walki i podboju za jedyne czynniki wpływające na jego rozwój jest dużym uproszczeniem.

Powstanie państwa w drodze umowy społecznej mały|Pierwsze wydanie Umowy społecznej autorstwa Jeana-Jacques'a Rousseau, 1762|alt=|272x272px Myśl związaną z umową społeczną zapoczątkowali Thomas Hobbes (1588–1679) oraz Jean-Jacques Rousseau (1712–1788). Koncepcja ta opiera się na umowie między jednostkami, które (w myśl tej teorii) są zbyt słabe, by samodzielnie dbać o własne potrzeby. Skutkiem zawarcia umowy społecznej jest powstanie organizmu, który będzie suwerennie sprawował władzę – państwa.

Hobbes zwrócił uwagę na to, że poszczególnym jednostkom bardziej opłaca się żyć w pokoju niż w ciągłej wojnie, która wiąże się bezpośrednio ze stanem natury. Ludzie zawierają umowę „każdy z każdym” i powierzają władzę suwerenowi, który stoi na straży stworzonego wcześniej prawa. Powstaje państwo (nazwane przez Hobbesa Lewiatanem), któremu wszyscy poddani są bezwzględnie posłuszni i podporządkowani.