Jej marzenie spełnia się, gdy poznaje Felicjana d'Hautecœur, ostatniego ze starej, rycerskiej rodziny. Mimo początkowych trudności (dziewczyna jest za biedna, by zostać żoną Felicjana), przekonuje do siebie jego rodzinę swoją czystością i niewinnością. Jednak przy wyjściu z kościoła, gdy po raz pierwszy całuje ukochanego, umiera z nadmiaru szczęścia.

Znaczenie powieści w cyklu Historia Angeliki miała być w pierwszej kolejności dowodem na to, że zmiana warunków środowiskowych może przezwyciężyć destrukcyjny wpływ dziedziczenia. Angelika, która nigdy nawet nie nosiła oficjalnie nazwiska Rougon, jest całkowitym zaprzeczeniem swojej matki Sydonii, lichwiarki i właścicielki domu publicznego, gdyż nigdy nie miała świadomego kontaktu ze swoją prawdziwą rodziną i wychowywana była w zupełnie innym klimacie. Niemniej i u niej uwidacznia się dziedziczona choroba psychiczna w postaci obsesji na punkcie własnej czystości i świętości. Jej zagadkowa śmierć odbiera utworowi cechy powieści naturalistycznej i paradoksalnie przyczyniła się do tego, że zyskała jedne z lepszych recenzji z powieści cyklu, lecz nigdy nie przyjęła się zbytnio wśród miłośników twórczości pisarza. Zarzucano mu także, że książkę całkowicie inną niż pozostałe utwory cyklu napisał specjalnie po to, by zostać przyjętym do Akademii Francuskiej, znanej z konserwatyzmu.