Zarzut ten upadł jednak, gdy Zola ubiegał się o ten zaszczyt dopiero rok później, gdy jego wizytówką była już kolejna powieść - stricte naturalistyczna Bestia ludzkaHalina Suwała, Emil Zola, Warszawa 1968, Państwowy Instytut Wydawniczy. W rzeczywistości podstawową funkcją Marzenia było chwilowe rozwianie przytłaczającego klimatu cyklu, by nie następowały po sobie dwie tak mocne w wyrazie powieści, jak Ziemia i Bestia ludzkaG. Robert, Emil Zola. Ogólne zasady i cechy jego twórczości, Warszawa 1968, Państwowy Instytut Wydawniczy. Jest też możliwe, że osobiste doświadczenia Zoli (początek szczęśliwego romansu z Jeanne Rozerot) skłoniły go do napisania czegoś „lżejszego”Pierre Cogny, Le rêve [w:] Émile Zola, Pages Choisies, Paris, Hachette 1955, s.60.
Recepcja Wbrew oczekiwaniom autora, Marzenie zebrało kiepskie recenzje. Większość krytyków zdziwiła się tak nagłą zmianą tonu u pisarza, który dotąd szokował publiczność brutalnością swoich utworów, i uznała, że sprzeniewierzył się on swojemu talentowi. Anatole France na łamach Le Temps określił książkę jako nienaturalną.