W międzyczasie Peters, podążając za widmem swojego synka, ginie wskutek upadku z dużej wysokości.

Tymczasem Weir, pogrążając się stopniowo w szaleństwie, zostaje ostatecznie opętany przez zło, jakie „Event Horizon” przyniósł z innego wymiaru. Przynosi na pokład „Lewisa i Clarka” ładunek wybuchowy, niszcząc statek – w wyniku czego ginie Smith, natomiast Cooper zostaje wyrzucony daleko w próżnię. Następnie opętany Weir atakuje D.J. i dokonuje na nim wiwisekcji. Miller, usiłując unieszkodliwić Weira, dostaje się na mostek, gdzie odnajduje nieprzytomną porucznik Starck. Oboje zostają osaczeni przez Weira, który zdradza im, że „Event Horizon” w istocie przeniósł się do innego wymiaru – „wymiaru czystego chaosu i czystego zła” (prawdopodobnie będącego Piekłem). W wyniku pobytu w owym wymiarze, zyskał świadomość i zaczął torturować członków załogi, materializując jej wewnętrzne lęki (co doprowadziło do obłędu poprzednią obsadę). Weir uruchamia następnie napęd grawitacyjny, który po trwającym dziesięć minut odliczaniu ma przenieść „Event Horizon” z powrotem do piekielnego wymiaru. Wtedy po drugiej stronie okna na mostku pojawia się Cooper (który powrócił na statek, używając tlenu w swoim skafandrze w charakterze napędu), próbując się porozumieć z ludźmi wewnątrz.