Cały swój 4-letni pobyt w tej kategorii spędził z zespołem Marc VDS Racing Team, a zwieńczył go zdobyciem wicemistrzostwa, zanim jednak do tego doszło, musiał pomału zbierać doświadczenie.
Rozpoczął od 8 pozycji w 2010 i 102 punktów, jedno trzecie miejsce w Indianapolis i jedno drugie w Australii były oznaką wielkiego potencjału drzemiącego w młodym Brytyjczyku. Sezon ten miał też swoje ciemne strony, podczas Grand Prix San Marino, Redding uczestniczył w wypadku, w którym zmarł Shōya Tomizawa, Scottowi założono dziesięć szwów na plecach, jednakże uniknął on poważniejszych urazów. 29 września 2010 przedłużył swoją umowę z Marc VDS do końca 2012.
Mimo narastających spekulacji, jakoby Brytyjczyk miał przejść już w 2013 do MotoGP, Redding pozostał w Moto2, co okazało się dobrym wyborem. Zdobył swoje pierwsze pole position w Moto2 podczas Grand Prix Ameryk, łącznie skompletował 3 zwycięstwa, pozostając bardzo regularnym przez cały rok.