Wkrótce całe grupy kobiet zaczęły się do niej zgłaszać prosząc o radę i ukierunkowanie w praktyce. Wkrótce także została pozbawiona męskiego wsparcia, gdyż zarówno jej syn Nanda jak i Rahula (syn Buddy i Jasodhary) zostali mnichami, a Suddhodhana zmarł. To postawiło ją w jednym rzędzie z większością kobiet, które przychodziły do niej. Wkrótce była otoczona przez wdowy, żony, kochanki, tancerki oraz kobiety z dawnego haremu Siddharthy.

Tekst CullavaggaCullavagga X, 1, 1-4 opisuje, co stało się dalej.

Gdy Budda przebywał w klasztorze Banyan Padźapati podeszła do niego i powiedziała: „byłoby dobrze, panie, gdyby kobiety mogły być dopuszczone do opuszczenia ich domów i wejścia do stanu bezdomności pod Dharmą i dyscypliną Tathagaty”. Jednak Budda nie wyraził zgody.

Po jakimś czasie powtórzyła swoją prośbę i Budda także odmówił.

W jakiś czas potem Budda przebywał w Wesali. Pojawiła się tam także i Padźapati z ogoloną głową i w szafranowej szacie. Zobaczył ją płaczącą Ānanda i po wysłuchaniu jej, udał się do Buddy. Trzykrotnie prosił o spełnienie prośby Padźapati i innych kobiet i trzykrotnie Budda odmówił.