Gabinet nie przetrwał długo i ustąpił pod wpływem krytyki ze strony naczelnika państwa, zarzucającego mu nieudolność w prowadzeniu polityki zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej, czego koronnym dowodem było pogorszenie położenia Polski na arenie międzynarodowej, zwłaszcza po zawarciu niemiecko-radzieckiego porozumienia w Rapallo, choć zdawano sobie sprawę, że na ten fakt dyplomacja polska nie miała wpływu. Upadek gabinetu Antoniego Ponikowskiego zapoczątkował prawie dwumiesięczne, najdłuższe w dziejach II Rzeczypospolitej, przesilenie rządowe. Trwało ono tak długo, gdyż bardzo szybko przekształciło się w konfrontację między Józefem Piłsudskim jako naczelnikiem państwa a liczącą się w parlamencie narodową demokracją o zakres kompetencji, niezbyt precyzyjnie określonych w ciągle obowiązującej małej konstytucji. Sejm stał na stanowisku, że w świetle jej przepisów tylko on ma decydujący głos przy powoływaniu i odwoływaniu gabinetu, a zdymisjonowanie rządu Antoniego Ponikowskiego przez naczelnika państwa było pozaprawne. Według Józefa Piłsudskiego zarówno powoływanie jak i odwoływanie gabinetu należało przede wszystkim do kompetencji głowy państwa i dopiero w następnej kolejności do parlamentu (z tego powodu nie stworzył gabinetu Stefan Przanowski, desygnowany na premiera przez Komisję Główną).
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Czasy rządów centrowych · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.