Zdobył również poparcie króla Serbów Stefana Urosza I, który rozpoczął właśnie podbój należących do Cesarstwa Nicejskiego miast w Macedonii.

Uprzedzając działania sprzymierzonych wiosną 1259 roku wojska bizantyńskie pod dowództwem Jana Paleologa, brata Michała Paleologa, od kilku miesięcy współcesarza, zaatakowały Epir zajmując między innymi Ochrydę, Prespę i Pelagonię. Po tych sukcesach wódz bizantyński czekał na reakcję nieprzyjaciela. Sprzymierzeni zgromadzili znaczne siły: oddziały epirockie, achajskie, tesalskich Włachów pod wodzą Jana, nieślubnego syna Michała II oraz 400 ciężkozbrojnych rycerzy wysłanych przez Manfreda. Była to potężna armia rozdzierana jednak wewnętrznymi niesnaskami. Wilhelm II i Manfred nie byli bowiem zainteresowani wzrostem potęgi władcy Epiru. Michał II nie ukrywał z kolei zamiaru zdobycia Konstantynopola i obwołania się cesarzem. A te same plany snuł również Manfred. Siły sprzymierzonych, mimo rosnących napięć, posuwały się z wolna w stronę Pelagonii, niepokojone przez lekką jazdę i łuczników nicejskich. Jeszcze przed spotkaniem obu armii Janowi Paleologowi udało się nakłonić do wycofania się Jana Dukasa z wojskami tesalskimi. W nocy przed bitwą uciekli Michał II i jego syn Nicefor. Naprzeciw armii Paleologa stanęły więc ostatecznie siły Achai wspierane przez ciężkozbrojnych rycerzy Manfreda.