Marguerite Duras nigdy nie przyznała się do kolaboracji. W COIACL reprezentowała Bernarda Faÿa, wciąż nieobecnego dyrektora i ważną postać w prześladowaniu francuskich masonów. Utrzymywała profesjonalne stosunki z profesorem filozofii i frankofilem, głównym asystentem Karla Eptinga, oddelegowanym porucznikiem - Gerhardem Hellerem. Pojawiała się w domu prohitlerowskiego pisarza Ramona Fernandeza, którego żona Betty prowadziła znakomity salon towarzyski.
11 czerwca 1944 roku jej grupa wpadła w zasadzkę. Robert Antelme został aresztowany przez Gestapo, podczas gdy Marguerite Duras uciekła. Następnego dnia po lądowaniu aliantów dowiedziała się, że jej męża zabrano do Compiègne - miejsca, z którego odjeżdżały pociągi do obozów koncentracyjnych. Roberta deportowano do Buchenwaldu, a następnie do Dachau. Marguerite miała niejasną relację z Charlesem Delvalem, agentem Gestapo, który doprowadził do aresztowania jej męża. Miała go uwieść w celu uratowania partnera..