Dekomunizacja w Polsce Poparcie dla dekomunizacji Przekonanie ludzi, że zła sytuacja w kraju jest konsekwencją rządów partii komunistycznej, w latach 1989–1993 słabło z roku na rok. Proces ten obejmował również – jak wykazały kolejne badania Fundacji im. Friedricha Eberta realizowane w latach 1991–1993 – pracowników przedsiębiorstw przemysłowych. Prowadziło to nieuchronnie do spadku poparcia załóg dla haseł dekomunizacji, w tym postulatu postawienia przed sądem przywódców PZPR. Wiosną 1993 roku za takim posunięciem opowiadała się wyraźna mniejszość (34%) ankietowanych pracowników. Przeciwników było więcej – 47%. W obserwowanej grupie działaczy związkowych zwolennicy osądzenia szefów partii komunistycznej lekko przeważali (47% badanych było „za”, zaś 42% „przeciw”). Ten zrównoważony wynik był wypadkową wielkich zróżnicowań. Nie zależały one – podobnie jak odmienności w ocenach czterolecia – od cech społecznych i demograficznych badanych (wyjątek to nieco większy antykomunizm osób młodszych i gorzej wykształconych). Liczyły się przynależność związkowa i byłe członkostwo w partii komunistycznej. Za sądzeniem członków władz PZPR opowiadało się jedynie 9% byłych członków tego stronnictwa oraz 57% bezpartyjnych, prawie wszyscy (86%) działacze „Solidarności” i prawie nikt z OPZZ.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Dekomunizacja · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.