Pierwsze lata w monasterze Matka wychowała przyszłego świętego w duchu głębokiej religijności. Prochor Masznin przejął po niej tę postawę, czego szczególnym wyrazem były spotkania z żyjącym w Kursku jurodiwym nieznanego imienia. Mając 17 lat poprosił matkę o błogosławieństwo na wstąpienie do monasteru, które otrzymał. Wówczas razem z pięcioma innymi młodzieńcami z kupieckich rodzin Kurska udał się na pielgrzymkę do Kijowa; wszyscy zamierzali następnie wstąpić do monasterów. Odwiedził Ławrę Peczerską i monaster Trójcy Świętej. Tam schimnich Dosyteusz w rozmowie z nim stwierdził, że Duch Święty powołuje go do monasteru w SarowieTen epizod z życia Serafina budzi wątpliwości. Mnich (schimnich?) Dosyteusz faktycznie żył w tym okresie w monasterze Trójcy Świętej w Kijowie i cieszył się znacznym szacunkiem. Równocześnie informacja o tym, jakoby to on pobłogosławił przyszłego świętego i wskazał mu najodpowiedniejszą wspólnotę mniszą podany został pierwszy raz przez Władimira Znoskę, posłusznika z Ławry Pieczerskiej, w żywocie Dosyteusza z pocz. XX wieku. W tym samym tekście Znosko bezkrytycznie powtórzył informacje z Pateryka Sołowieckiego z 1873, jakoby Dosyteusz był w rzeczywistości kobietą, prowadzącą życie pustelnicze pod męskim imieniem i w męskim stroju. Por. O. Krajniaja, Dosifiej Kitajewski (Kijewski).