Pomimo tych działań ruch na kanale znacząco wzrósł dopiero na początku XX w. dzięki inwestycjom na samej Odrze. Największe przewozy w górę kanału (ok. 40 000 ton) zanotowano w 1910 r., zaś w dół kanału (105 000 ton) w 1920 r.
Kanał był zasilany w wodę głównie z Kłodnicy w Gliwicach, spiętrzonej kamiennym jazem mieszczącym się nieco poniżej dzisiejszego Parku Chrobrego. Powyżej portu gliwickiego wodę do Kanału Sztolniowego dostarczały Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna i Bytomka. Poniżej Gliwic ubytki uzupełniały liczne drobne cieki wodne, kierowane do kanału, zaś nadmiar wód w okresie silnych wezbrań odprowadzany był do dzikiego koryta Kłodnicy.
Początkowo barki na kanale były holowane przez ludzi (tzw. burłaków). Droga z Gliwic do Koźla z załadowaną barką zajmowała im półtora do dwóch dni. Chodnik, którym się poruszali, biegł naprzemiennie po obu brzegach kanału. Od połowy XIX wieku ludzie byli coraz częściej zastępowani przez konie. Dopiero pod koniec I wojny światowej (w 1917 r.), wobec niedostatku zarówno ludzi jak i koni, wprowadzono parowe holowniki.