Generałowie Żymirski i Skrzynecki nie oponowali.
Zajęcie Olszynki i kontrataki Polaków Około godziny 11 Rosjanie uderzyli po raz kolejny – 19 batalionów (12 tysięcy) ruszyło do ataku na dywizję Żymirskiego (8,2 tysiąca). Trwała zacięta walka, lecz liczebność Rosjan dała im znaczną przewagę, a Polakom zagroziło oskrzydlenie. Wtedy gen. Chłopicki zorganizował przeciwnatarcie 9 batalionów piechoty, prowadząc je osobiście. Polacy wdarli się po raz kolejny do Olszynki i wyparli Rosjan. Okazało się, że 23 tys. Rosjan nie jest w stanie poradzić sobie z dwukrotnie mniejszym ugrupowaniem polskim i rosyjskie bataliony zaczęły się cofać. Jednak feldmarszałek Dybicz uporządkował oddziały i osobiście poprowadził je do natarcia, wspartego ogniem prawie dwóch setek dział. Po obydwóch stronach zalegały tysiące zabitych i rannych żołnierzy.