Ager publicus i potrzeba parcelacji Tyberiusz Grakchus zamierzał przeprowadzić ustawę o podziale ziemi gromadzkiej (ager publicus). Właściciele olbrzymich posiadłości – zamiast uprawiać rolę – przekształcali ziemię orną w pastwiska, gdyż hodowla bydła była bardziej opłacalna. Gdyby ager publicus puszczony w pastwiska rozparcelowano między rolników, faktycznie państwo zyskałoby na tym; natomiast tę jego część, która należała do latyfundiów zamożnych ziemian i była uprawiana przez nich od dawna, miano przy nich zostawić. Nadmiar ludności rzymskiej należało skierować do kolonii rzymskich w prowincjach z żyznymi terenami rolniczymi: na Sycylii, w Afryce. Trzeba było wziąć pod uwagę, że obszar 500 jugerów stanowiący za Licyniusza i Sekstiusza wielki majątek, obecnie był skromnym stanem posiadania.