Drugim obliczem owego realizmu jest bardzo silna asceza obrazów renesansowych. Nie należy traktować tej tezy dosłownie, ponieważ tak złożony nurt, jak włoski renesans, manifestował się w olbrzymiej różnorodności form. Wystarczy jednak spojrzeć na "Szkołę ateńską" Rafaela lub w większym stopniu na jego "Zaślubiny Marii". Otoczenie, w jakim umieszczone są te postaci, to precyzyjna i ascetyczna siatka perspektywy. Dominuje klasyczna architektura, marmur, ostre kanty i potężne jońskie kolumny. (Należy jednak dodać, że renesans w wykonaniu np. van Eycka jest dużo bardziej przytulny.)
Właśnie z intelektualnego buntu przeciwko tym tendencjom narodził się manieryzm, chociaż historycy sztuki przedstawiają mnogość wersji genezy tego stylu.
Najważniejsze cechy Manieryzm, buntujący się przeciwko rygorystycznemu realizmowi renesansu, manifestuje się w celowym naginaniu reguł anatomii i praw fizyki. Malarz manierystyczny może dodać parę kręgów szyjnych. Może pozbawić czyjeś ciało masy – unieść je, wygiąć je na iście secesyjną modłę i wpleść w zapierającą dech w piersiach konfigurację eterycznych ciał. Może ubrać sąsiadujące postaci w gryzące się ze sobą kolory. Gdyby epoki malarskie krzyczały, pierwszymi słowami manieryzmu włoskiego byłyby: „Mogę!