Samson przestrzega Abimeleka przed gniewem Jahwe za te bluźniercze zniewagi, a gdy ten, pomimo ostrzeżeń, dobywa miecza aby pokarać zuchwalca, Samson wyrywa mu z rąk jego broń i zabija, umykając w dal wraz z hebrajczykami. Prawie natychmiast Kapłan Dagona wychodzi z pobliskiej świątyni. Gani Filistynów za okazałe tchórzostwo w przeciwstawieniu się buntowi, a gdy przybyły goniec donosi mu o dalszych zwycięstwach Samsona, rzuca nań i na głowy wszystkich buntowników straszliwe przekleństwo.

W następnej scenie ukazują się starcy hebrajscy i wznoszą dziękczynne modły za tę niezwykłą odmianę ich losu. Starzec hebrajski wita powracającego w chwale Samsona, a Filistyni są zmuszeni ukryć swą nienawiść i przynajmniej chwilowo odłożyć plany zemsty. Aby usidlić ich zwycięskiego wodza, wysyłają oni swoje dziewczęta by te witały Samsona kwiatami i tańcem, a Dalila, najpiękniejsza spośród nich, śpiewa mu swoją arię, Printemps qui commence, jak to wiosna rozkwita wokół niej, a w sercu odczuwa ona wciąż zimę. Dalila zaprasza Samsona do swego siedliska, ofiarowując mu swą miłość.