Ponadto na przesłuchania wezwani zostali ewangeliści Wacław Janaszek, Władysław Linczak i Kazimierza Ścibora, a siedziba zboru została zamknięta i zaplombowana.
Po aresztowaniu członków wspólnoty odbudowaniem jej życia religijnego zajął się Leon Stanisław Dziadkowiec, przybyły do miasta w 1950 i od tej pory aktywnie angażujący się w działalność społeczności. Doprowadził on do ponownego zgromadzenia rozproszonych członków zboru, a następnie zawarł porozumienie z pastorem metodystycznym ks. Włodzimierzem Timofiejewem, dzięki któremu ewangeliczni chrześcijanie, zielonoświątkowcy i metodyści rozpoczęli wspólne funkcjonowanie w ramach parafii metodystycznej w Szczecinie, której siedziba mieściła się wówczas przy ul. Stoisława 4. Podczas nabożeństw usługiwali kaznodzieje pozostali w tym czasie na wolności. Do wspólnoty dołączyli następnie także wolni chrześcijanie oraz część baptystów. W kwietniu 1951 z więzienia został zwolniony Aleksander Rapanowicz, a po nim kolejni członkowie dawnego zboru zaangażowani wcześniej w jego przywództwo, jednak część z nich na skutek traum więziennych nie uczestniczyła w nabożeństwach. Niedługo później nowym pastorem parafii metodystycznej został ks.