Wpływów Caravaggia dopatruje się u francuskiego malarza Georges’a de La Toura (1593-1652), którego „hiperrealistyczne”, ale też symboliczne studia nocnych scen dalece wykraczają poza kanony epoki, w której tworzył. Charakterystyczne dla La Toura są nocne, kameralne sceny rodzajowe, najczęściej oświetlone pojedynczą świecą, której specyficzny, falujący płomień i pióropusz dymu są znakiem rozpoznawczym malarza. Owe nokturny należą przez swoją domową atmosferę do rzadkiej kategorii „nokturnów ciepłych”. O ile wspomniani w tym artykule malarze nokturnów malowali zwykle noc niespokojną (Caravaggio), dramatyczną (Goya) lub chłodną (Whistler), o tyle de la Tour tworzył przedstawienia bezpiecznej, spokojnej ciemności.
Barok i rokoko to epoki światłości, a do tematu nocy sięgali podówczas głównie mniej znani pejzażyści oraz niektórzy malarze z Niderlandów, np. Rembrandt, autor Straży nocnej (1642). W istocie jednak płótno było źle konserwowane i przybrało swój ciemny koloryt już po śmierci autora. W XX wieku po konserwacji przemianowano je pospiesznie na Wymarsz strzelców, gdy okazało się, że scena odbywa się w pełni dnia. Podejrzenia były jednak uprawnione – Rembrandt lubował się w scenach nocnych, podobnie zresztą jak bliski mu Frans Hals.