Kto cię słyszał rozprawiającego o kwestiach teologii – pisał do niego Strozzi – zdaje się mieć przed sobą wytrawnego starca, a przecież zaledwie lekki zarost pokrywa twoje różowe policzki.

Giovanni należał do najprzystojniejszych ferraryjskich młodzieńców i z równą łatwością zdobywał znajomość nowych języków jak serca kobiet. Jego miłosne przygody zrodziły szereg poezji miłosnych. Pico, praktyczniejszy od przyjaciela, pisał je jednak nie po łacinie, ale po włosku, by być przez swe adoratorki zrozumianym. W późniejszych latach musiał się jednak wstydzić niegodnego humanisty postępowania czy nazbyt lubieżnej treści swoich elegii, spalił je bowiem, jak mówił: religionis causa.

Z Ferrary przeniósł się do Bolonii, później do Paryża na zaproszenie tamtejszego uniwersytetu. Po osobliwej przygodzie miłosnej, ścigany za uwiedzenie i porwanie, osiadł w Perugii, gdzie oddał się studiom nad żydowską kabałą. Sprowadził sobie, w tajemnicy, uczonego w kabalistyce i za zamkniętymi drzwiami zgłębiał potępione przez Kościół nauki. Swoje poglądy na temat kabały zebrał potem w dziele Conclusiones Cabalisticae. Osiadł wreszcie we Florencji, gdzie zaprzyjaźnił się z Wawrzyńcem Medyceuszem.