Po powrocie do Francji Holan starannie opowiada wujkowi o wszystkim, co widział w bunkrze. Obaj rozumieją, że ktoś bardzo groźny interesuje się tą sprawą z nieznanych dla nich przyczyn. Statuetka, którą chłopak znalazł w Czechach, okazuje się być jedną z trzech statuetek życia, używanych niegdyś przez Majów w ramach kultu religijnego w Świątyni Bogów. Jednak od czasów kolonizacji Ameryki przez Europejczyków świątynia popadła w zapomnienie, a statuetki rozpierzchły się do całym świecie. Jedną, odnalezioną przez Holana, Niemcy odkryli w czasie ekspedycji do Meksyku w latach 30. i przywieźli do Europy razem z maszyną, której pozostałości chłopak widział w laboratorium. Drugą de Wilde zdobył w czasie swoich wypraw do Ameryki Łacińskiej w czasach młodości i przetrzymuje w sejfie, a trzecia znajduje się gdzieś w podziemiach Świątyni Świtu. Właśnie ona jest celem kolejnej podróży Holana, zaplanowanej przez jego wujka.

Po powrocie na ląd z wyspy, na której mieszka de Wilde, Holan zostaje obezwładniony przez mężczyznę, którego widział w bunkrze. Okazuje się, że jest on synem dr.