Plan ataku z trzech stron nie powiódł się, ponieważ płk Székely musiał skręcić na Kujawy, aby umożliwić zaopatrywanie armii oblegającej Warszawę.
Trudności w zaopatrzeniu oraz powstanie na tyłach armii zmusiły króla Prus do odstąpienia od oblężenia stolicy, co miało miejsce w nocy z 5 na 6 września. Odwrót oznaczał przybycie do Prus Południowych nowych oddziałów pod dowództwem gen. Schwerina, który objął komendę nad całą armią pruską w prowincji.
Wyprawa korpusu generała Dąbrowskiego Odstąpienie wojsk pruskich od Warszawy i ich przejście do Wielkopolski, gdzie nadal brakowało jednolitego dowództwa, sprawiły, że Kościuszko uznał, iż należy wysłać tam korpus w celu prowadzenia akcji dywersyjnych, mających na celu dalsze wiązanie Prusaków, a przede wszystkim objęcie oddziałów jedną komendą.