Solipsysta może jednak argumentować, że tworzy język do wewnętrznej komunikacji, w jego własnym umyśle, jednak musi wtedy zakładać, że są „w nim” znacznie różne stopnie niezależności, pomiędzy którymi językowa komunikacja miałaby zachodzić. Ponieważ interakcje między obiektami w filozofiach realistycznych są identyczne jak między „myślami/ideami” w solipsyzmie, niesie on z sobą tylko zbiór dodatkowych założeń (por. Brzytwa Ockhama) i niepraktyczne obciążenie; także zbudowane na czysto językowych niejednoznacznościach (np. zamiast „X”, mamy „idea podobna do X” lub „tak jakby X”).
Istniały też próby bardziej zdroworozsądkowych i pragmatycznych re-definicji, odmian solipsyzmuOn Wittgenstein’s ‘Solipsism’, Jaakko Hintikka, 1958.. Np. Plotyn używał solipsyzmu metodologicznego by później jednak wprowadzić hierarchię bytów (por. Jednia), zachowując jednak jego elementy np. pierwiastek duchowy jako tworzywo.
Według Davida Deutscha solipsyzm, choć jest teorią (czyli gdy brać pod uwagę tylko „czystą wyidealizowaną logikę”) nie do obalenia, to jednak jest nie do obronienia, gdy rozważać np.