Valjean prosi tam o możliwość osobistej egzekucji szpiega, po czym, odchodząc z nim w boczną uliczkę, wypuszcza go na wolność. Javert wraca do swoich obowiązków i 6 czerwca, tropiąc Thenardiera, spotyka Valjeana wychodzącego z kanałów ściekowych z rannym Mariuszem na plecach. Zgadza się na odwiezienie rannego do domu, a następnie pozwala Valjeanowi pożegnać się z Kozetą. Chociaż oznajmia, iż będzie oczekiwał go przed domem i ma obowiązek go aresztować, odchodzi.

Po dłuższych rozmyślaniach na opustoszałych ulicach Paryża Javert udaje się do prefektury policji, gdzie pozostawia na stole notatkę służbową nt. ulepszeń możliwych w paryskiej policji. Nadal zastanawia się nad tym, co robić - wypuścić na wolność człowieka, który popełnił wiele przestępstw i w świetle prawa jest niebezpiecznym recydywistą, czy też pozwolić mu żyć spokojnie, mając na uwadze fakt, że ten sam człowiek przeszedł tak gruntowną przemianę, a w dodatku uratował jego życie. Wobec faktu, że cały system wartości Javerta zawalił się, policjant nie widzi sensu dalszego życia. Udaje się na Most Wymiany i popełnia samobójstwo, rzucając się do Sekwany.