Kolędnicy naśladując klekotanie bociana, zaczepiali dziewczęta.

Wodzenie gwiazdy Często spotykane było również kolędowanie z gwiazdą wykonaną z kolorowego papieru, podświetloną od środka, przymocowaną ruchomo do drzewca. Gwiazdę oklejano często kolorową bibułą lub pergaminem, różnego rodzaju wycinankami, pomponami, frędzlami z krepiny czy świętymi obrazkami. Praktyka wodzenia gwiazdy nawiązywała do nowonarodzenia słońca, a po synkretyzmie z chrześcijaństwem zaczęła się wiązać z gwiazdą betlejemską. Trzymający ją kolędnik nazywany był gwiazdorem lub gwiaździchem. [potrzebne źródło]

W Święto Trzech Króli często spotykano kolędujących chłopców, którzy przebrani byli za króla Kacpra, Melchiora i Baltazara. Zwyczaj ten był bardzo popularny pod koniec XIX w. Chłopcy nosili korony wykonane z papieru, a ich twarze umazane były sadzą. Na Pomorzu charakterystyczną cechą było hałasowanie przez kolędników diabelskimi skrzypcami oraz burczybasem. Burczybas nie był instrumentem stricte muzycznym, ale narzędziem, które stosowane było w zabiegach magicznych. Używano go w szczególnym czasie, a celem było odstraszenie złych mocy poprzez wydobywany dźwięk. Zdarzało się, że trzej królowie wędrowali z gwiazdą.